Naturalne antybiotyki w każdej kuchni

Zdrowie drzemie w naturze i zamiast faszerować się lekami, w pierwszej kolejności warto sięgnąć po produkty, które stosujemy od pokoleń. Dieta zawierająca rośliny lecznicze pomaga ominąć wiele trudnych przypadków.

Naturalne antybiotyki w każdej kuchni, ale czy wiesz jaką mają moc ?

Czosnek. Ten produkt nie ma sobie równych. Zawiera mnóstwo drogocennych związków – wystarczy jeden ząbek dziennie, aby zabezpieczyć się przed rozwojem infekcji. Zawiera olejki eteryczne, flawonoidy, fitosterole i bezwonną allinę. Ta po rozgryzieniu bądź zmiażdżeniu czosnku rozpada się na allicynę – bakteriobójczy związek. To za jego sprawą czosnek uważany jest za naturalny antybiotyk. Można nim leczyć ból gardła, zapalenie zatok czy przeziębienie. Z badań wynika, że przed spożyciem najlepiej rozgnieść go i zostawić na 10 minut. A jeśli przeszkadza nam intensywny aromat, można połączyć go np. z natką pietruszki.

Propolis czyli kit pszczeli jest balsamiczno-żywiczną substancją zbieraną przez robotnice pszczoły miodnej z wydzielin pączków topoli, brzozy oraz innych drzew liściastych i iglastych. Jego barwa jest zróżnicowana w zależności od surowca, z którego powstaje – od żółtozielonej do ciemnobrązowej, prawie czarnej. Wykazuje bardzo silne działanie przeciwwirusowe i bakteriobójcze. Znajduje się w nim ok. 300 cennych związków – m.in. kumaryny, aldehydy, sterole, a także szereg pierwiastków. Badania naukowe dowiodły, że obecne w nim flawonoidy wykazują silne działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Stosowanie propolisu skutecznie niszczy niekorzystne dla zdrowia bakterie. Pomaga też na stany zapalne skóry (przyspiesza gojenie ran) oraz na dolegliwości układu pokarmowego i oddechowego. Propolis można stosować w postaci maści, tabletek albo dodany do miodu. 

Cebula. Jedno z najpopularniejszych warzyw i przy okazji jedno z najzdrowszych. Ma w składzie cenne witaminy i sole mineralne, a także związki lotne i nielotne (znajdujące się w miąższu), które działają bakteriobójczo. Cebula oddziałuje na organizm przeciwwirusowo i przeciwgrzybiczo, zwalcza pasożyty, wzmacnia serce. Obniża ciśnienie krwi, pomaga usunąć nadmiar wody z organizmu, pobudza łaknienie. Na przeziębienie pomoże sok z cebuli, który wykonamy, krojąc 2-3 sztuki w piórka, umieszczając je w słoju i przesypując cukrem albo smarując miodem. Można dodać sok z cytryny. Po paru godzinach powstanie bardzo zdrowy syrop, którym leczyły się całe pokolenia.

Imbir. Jego prozdrowotne właściwości znane są od stuleci. Spożywanie imbiru korzystnie wpływa na trawienie, krążenie krwi, przemianę materii. Zapobiega migrenom i uśmierza bóle różnego typu. Ale przede wszystkim pobudza układ odpornościowy do pracy. Niszczy bakterie, grzyby i wirusy, silnie odtruwa, działa wykrztuśnie, rozgrzewająco, przeciwobrzękowo i moczopędnie. Korzystnie wpływa na nerki. Pomoże w przeziębieniu, grypie, stanach zapalnych zatok. Jego działanie porównuje się do aspiryny. Dla zdrowia kawałek korzenia można wrzucić do herbaty. Wzmocni nas też lecznicza mikstura – kawałek imbiru trzeba zetrzeć na tarce, zalać wrzątkiem i odstawić na 10-15 minut. Po tym czasie dodajemy łyżeczkę miodu i sok z cytryny (do smaku).

Kurkuma. Ostryż długi, szafran indyjski albo ostryż indyjski to roślina, której zmielona i wysuszona bulwa nosi nazwę kurkuma i jest aromatyczną przyprawą stosowaną w kuchni indyjskiej. Najcenniejsza w niej jest kurkumina, która wykazuje działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i przeciwwirusowe. Liczne badania naukowe wykazały ponadto, że ma ona działanie przeciwnowotworowe. Kurkuma wspomaga również leczenie reumatoidalnego zapalenia stawów i cukrzycy. Alkoholowe wyciągi z kłącza rośliny stosuje się w leczeniu dolegliwości ze strony układu pokarmowego takich jak wzdęcia, uczucie pełności i zaparcia, a także w zapaleniu pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych czy kamicy żółciowej. Kurkuma ma też właściwości przeciwutleniające.

Żurawina to skarb, który trzeba włączyć do diety. Przeprowadzone badania potwierdziły, że jest ona naturalnym antybiotykiem, ponieważ hamuje namnażanie się drobnoustrojów chorobotwórczych. Doskonale wpływa na drogi moczowe, chroniąc nas przed przykrymi dolegliwościami – z tego względu polecana jest zwłaszcza kobietom, które często skarżą się na infekcje pęcherza moczowego. W żurawinie jest mnóstwo witamin i biopierwiastków, które wzmacniają zdrowie i podnoszą odporność. Obniża poziom cholesterolu, dobrze wpływa na trawienie, korzystnie oddziałuje na stan uzębienia. Żurawinę najlepiej spożywać w postaci soku albo suszoną.

Aloes zawiera aminokwasy potrzebne naszemu organizmowi, witaminy, mikro- i makroelementy. Jest w nim też cenny mleczan magnezu (tej substancji nie ma w żadnej innej roślinie), który łagodzi ból oraz napięcia skóry po oparzeniach słonecznych. Kolejny bardzo korzystny dla zdrowia związek to lupeol – naturalny kwas salicylowy wykorzystywany do produkcji aspiryny. Badania naukowe pokazują, że zwalcza on komórki nowotworowe (rak prostaty). Ponadto ma właściwości antyoksydacyjne, przeciwmiażdżycowe i przeciwzapalne. Aloes można stosować zewnętrznie i wewnętrznie. Można go dostarczyć organizmowi w postaci soku, wina albo wrzucić go do sałatki.

Tymianek. Niepozorna przyprawa ma potężny wpływ na nasze zdrowie. Tymianek w medycynie naturalnej stosowany jest od dawna. Działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i wzmacniająco. Pomoże w przypadku przeziębienia, dolegliwości ze strony górnych i dolnych dróg oddechowych oraz kaszlu. Spożywanie tymianku korzystnie wpływa na pracę układu oddechowego oraz pokarmowego. Łagodzi bóle reumatyczne, pomaga w przypadku problemów żołądkowych i dolegliwości ze strony wątroby. Najlepiej stosować świeżą roślinę. To doskonała przyprawa do drugich dań i zup. Uprawa tymianku nie jest trudna, dlatego najlepiej kupić sadzonkę i trzymać ją na parapecie w kuchni.